7 sie 2012

nie wyjeżdżaj

Proszę Cie nie wyjeżdżaj. Nie daję sobie rady z tym uczuciem pustki, ogarniającym mnie kiedy samolot odlatuje. Przez następne parę dni nie będę się mogła pozbierać, a potem będę starała się wyprzeć z mojej duszy Twoją osobę, udawać, że nie istniejesz, bo to jedyny sposób pozwalający mi normalnie funkcjonować na co dzień. Wysprzątałam już cały pokój, wyszłam z psem na spacer.. nie mogę znaleźć sobie miejsca...

4 kwi 2012

Mało ważna

Czuje, że mnie lekceważy. Dziś miałam się dowiedzieć czy stracę prace czy nie. Nie zapytał nawet jak poszło, ani słowa przez cały dzień. Pewnie dlatego, że jak to stwierdził- nie masz rodziny na utrzymaniu, nie masz mieszkania na utrzymaniu to praca w sumie nie jest Ci potrzebna, nie będzie tragedii ...

2 kwi 2012

Mam takie jedno małe, cudowne wspomnienie z  jego ostatniej, styczniowej wizyty w Polsce.

Leżymy sobie parę godzin przed Twoim odlotem w łóżku, bo chciałeś się przespać przed podróżą. Zamiast tego    gładzisz mnie po ramieniu i pleckach i tak leżymy sobie bez słowa przez długi czas.Wtedy poczułam, że to naprawdę TO. Banalny moment, zwyczajna sytuacja , a jednak...


Czy przez te dwa lata dojrzałam do tego uczucia?